nieznajomi 5 nad ranem wilgoć cytrynówka zdjęcia tramwaje dzieciństwo znicze ciasto czekoladowe pierdolić
Trochę oniryczne kilka wrocławskich dni nocy. Przy okazji był TIFF. Uczucia mieszane. Za to Muzeum Współczesne we Wrocławiu zwala z nóg. Miła odmiana po oklepanym CSW, Zachęcie i Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Designerskie surowe wnętrze budynku plus wystawa "tytuł nieznany" na piątym piętrze robią wrażenie. I jeszcze "nie do końca" otwarta kawiarnia na dachu muzeum. Z wielkim pomalowanym na zielono tarasem, z widokiem na cały Wrocław. Zaliczyłam psychiczny reset. Przyjemnie.


Ł jak ładne!
OdpowiedzUsuńP jak proste
OdpowiedzUsuń