Wielkimi krokami zbliża się ten dzień w roku. Jeszcze będąc w Indiach, obiecałam sobie, że tegoroczne urodziny wynagrodzą mi marność lat poprzednich. Leżąc w hamaku na Havelock Island zapisałam w notesie:
Tęsknota za Wiecznym Miastem towarzyszy mi od miesięcy, jeśli nie od lat. Właściwie od momentu, gdy prawie 5 lat temu wsiadłam do samolotu i zostawiłam Rzym , gdzieś 11 tysięcy kilometrów pode mną (...) Pragnęłam powrócić tam z kimś kogo kocham. Wspólnie zgubić się w labiryncie rzymskich uliczek i odnaleźć się trzymając się za ręce. (...) Teraz postanowiłam tam wrócić. Usiąść przy fontannie di Trevi i zjeść czekoladowe lody, śmiejąc się do słońca. Chcę pojechać w moje urodziny. Spędzić i celebrować 23 rok życia nad Tybrem.
Oczywiście życie zweryfikowało moje plany za mnie. Biletów nie kupiłam, a Warszawa i jej problemy od miesiąca trzymają mnie tu bardzo mocno. Nie będzie więc kolacji na Zatybrzu. Żałuję, jestem zła na siebie i na to wszystko co teraz się dzieje i na co nie mam wpływu. Wydaje mi się, że nici również z jakiegokolwiek innego wyjazdu. Potencjalni współtowarzysze podróży zniknęli z horyzontu. Bo samotna autostopowa podróż do Lizbony, Budapesztu czy Paryża nie jest najlepszym pomysłem. A może nie jest najbezpieczniejszym? Nie zdecyduje się jechać samotnie, dalej niż do Wrocławia. Jestem nierozsądna, ale nie aż tak.
Nie umiem jednak znieść myśli, że będę musiała siedzieć w Warszawie, aż do przyszłego roku. Pragnę najbardziej gdzieś stąd uciec. Nie być tu. Odetchnąć.
Mam tylko jedno życzenie urodzinowe. Tego jednego dnia zapomnieć. Być tam, a nie tu. Skoro nie Rzym, wystarczyłoby polskie morze, Kraków, Toruń. Cokolwiek. Mam też drugie, trudniejsze do spełnienia - być ważna.
Chciałabym wypić wino mocząc nogi w Bałtyku. Albo zjeść kolację przygotowaną specjalnie dla mnie. A najlepiej jedno i drugie. Śmiać się. Popłakać. Być zaskoczoną. To byłby najpiękniejszy prezent.
Minimalizacja potrzeb. Tego ostatnio uczę się każdego dnia.
I mój ulubiony fragment Suburbs, bardzo celny:
So can you understand?
Why I want a daughter while I'm still young
I wanna hold her hand
And show her some beauty
Before this damage is done
But if it's too much to ask, it's too much to ask
Then send me a son
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz